W latach 1963-1999 na terenie Wyspy Sobieszewskiej w pobliżu rezerwatu Ptasi Raj działała tajemnicza jednostka wojskowa. Był to 23. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej, który wchodził w skład 4. Gdyńskiej Brygady Obrony Powietrznej. Trójmiasto, jako obszar strategiczny posiadało wzmocnioną obronę przeciwlotniczą, którą stanowiło 5 Dywizjonów uzbrojonych w radzieckie systemy S-75 Wołchow...
Tak, były to systemy, bo tak jak dzisiaj o sile obrony przeciwlotniczej nie świadczy tylko siła ognia (rakiety itp.), ale także rozpoznanie (radarowe) i komputery (algorytmy) określające miejsce przechwycenia. Taki też był S-75 Wołchow, w którego skład wchodziły wyrzutnie z rakietami, oraz cała otoczka określająca namiary na cel. Zestawy S-75 zyskały szczególną popularność szczególnie po zestrzeleniu samolotów szpiegowskich U2 nad ZSRR w 1960 raz nad Kubą w 1962 roku. W efekcie późniejszych modernizacji ulepszone rakiety S-75 mogły także razić cele morskie.
W skład typowego Dywizjonu Rakietowego uzbrojonego w system S-75 wchodził centralny schron (z pomieszczeniami dla obsługi oraz boksami na elementy systemu), kilka stanowisk ogniowych rozlokowanych wokół schronu oraz całego zaplecza od latryn, przez drogi dojazdowe po koszary dla obsługi. W Sobieszewie na terenie koszarów budowany jest aktualnie hotel (2019 r.), ale schron oraz pozostałości stanowisk ogniowych powinny być
łatwe do odnalezienia. Sam schron do niedawna był jeszcze w bardzo dobrym stanie i posiadał dobrze zachowane napisy dotyczące obrony przeciwchemicznej. Jak jest dzisiaj? Trzeba się o tym przekonać samemu.
 |
| Teren jednostki (zima 2015 r.) |
 |
| Schron dowodzenia w 2015 r. |
 |
| Napis wewnątrz schronu dowodzenia |
 |
| Kabina nadawczo-odbiorcza systemu S-75 Wołchow (eksponat Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej w Warszawie) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz